Nowy rok, nowa ja - czy ktoś jeszcze w to wierzy?
Owszem każdy zapisując datę przez najbliższe dwa tygodnie, będzie zastanawiał się czy napisać szóstkę na końcu, czy już siódemkę. Ale czy to oznacza, że ten rok zapisze się w historii i będą o nim pisać w podręcznikach szkolnych zamiast wzmianki o zasługach Wałęsy? Okaże się... Drodzy Państwo nie ma nastawiać się negatywnie, zostawmy czystą kartę dla tego roku i dajmy mu szansę.
Kim ja właściwie jestem i co będę tu robić?
Same nadzwyczajnie zwyczajne rzeczy, które każdy z was wykonuje - tyle, że przedstawię wam swoją perspektywę, która nie raz, nie dwa was zaskoczy. Właściwie jestem małym puzzlem w układzie wszechświata, jak każdy z nas. Więc jak na prawdziwego Polaka przystało będę komentować, prowokować do dyskusji, narzekać i wyrażać swoje zdanie - nawet gdy nie będę miała racji.
W najbliższym czasie planuje informować o obecnej sytuacji w komunikacji, marketingu z chęcią zahaczę o film i przegląd gazet które warto kupić/nabyć/posiadać/trzymać wyłącznie w toalecie. Będę dzieliła się tym co mnie zachwyciło w reklamie oraz o tym jak zakupy poprawiają nam humor. Będę również pisała o zmianach z dziewczyny w kobietę, nie wcale nie chodzi mi o zmiany w budowie ciała ale raczej procesy, które zachodzą w głowie niejednej z Pań, starając się nieco rozjaśnić ten aspekt dla męskiej społeczności. Zahaczę o problemy życia prawdziwego Słoika w dużym mieści oraz przedstawię się ze strony prawdziwego Janusza zakupów i będę dzielić się
z wami, jak i na czym oszczędzić, żeby w ostatecznym rozrachunku wyjść na plus.
z wami, jak i na czym oszczędzić, żeby w ostatecznym rozrachunku wyjść na plus.
Tyle słowem wstępu.
A.
Komentarze
Prześlij komentarz