Jeżeli masz alergię na serduszka i pluszowe misie, lub dostajesz palpitacji serca na myśl o słodko-mdlącej miłosnej historii to jesteś w dobrym miejscu, ponieważ tu nie będziemy o tym mówić. Dziś skoncentrujemy się temacie tabu, który każdy z nas w mniejszym lub zna, a mianowicie - randki przez internet. W dobie wszechobecnego internetu ciężko jest już rozdzielić rzeczywistość od strefy sieci. Swoją drogą jeżeli coś dzieje się wyłącznie za pomocą internetu, nie znaczy, że nie nie istnieje. Przykład? Proszę bardzo, spotykasz się z koleżanką na kawę, ale umawiacie przez znaną i lubianą aplikację charakterystyczną literką f w nazwie. Podczas rozmowy rozmawiacie o krzywym nosie Kaśki, odrostach Baśki, trochę plotkujecie na Sebka i Krzyśka a potem marudzicie na rozstępy, depilacje i celulit, który po nowej diecie powinien zniknąć. Po spotkaniu każda z was wraca do domu, ale jeszcze w drodze przypominasz sobie, ze zapomniałaś podzielić się ze swoją przyjaciółką przepisem na ekstra ...