Wszyscy dobrze znamy Ubera, do tej pory kojarzył nam się wyłącznie z przewozem osób, sporadycznie zdarzały się akcje z przewozem np. pączków lub lodów znanej i lubianej firmy. Jak widać firmie przypadł do gustu motyw przewożenia żywności, bo właśnie dziś w stolicy naszego pięknego kraju wystartował UberEasts. Warszawa jest jednym z kilkudziesięciu miast, w których uruchomiono Uber EATS. Na korzystanie z aplikacji mogą pozwolić sobie wszyscy mieszkańcy stolicy, ale realne składanie zamówień jest dostępne dla mieszkańców Śródmieścia i jego okolic – Saskiej Kępy, bliskiej Pragi, Woli, Mokotowa, Ochoty czy Żoliborza. W tym przypadku im bliżej rzeki... tym lepiej!
Jak na prawdziwego Janusza i Grażynkę Internetów przystało, nie mogliśmy się z P. oprzeć perspektywie sprawdzenia kierowców Ubera w nowej roli. Aplikację bez najmniejszych problemów mogą pobrać fani iOS i Android. Moją uwagę przykuł bardzo intuicyjny i przejrzysty interfejs, który bardzo usprawnia proces aktualizacji danych i samego zamówienia. Jeżeli masz już konto w aplikacji Uber, nie musisz rejestrować się po raz drugi. Wystarczy zsynchronizować konta. Przy aktualizacji adresu dostawy bez problemu sprawdzisz, jakie oferty są dostępne w twojej okolicy oraz jak długo trzeba będzie czekać na jedzenie.
Po wyborze dań z kuchni indyjskiej znaleźliśmy kod zniżkowy, dzięki któremu udało nam się "przycebulić" 15 zł ( jeżeli też szukacie zniżki, zapraszam nieco niżej :)). Jak widać na załączonym obrazku opłata za dowóz jedzenia wynosi 7,99 bez względu na to czy zamawiamy na równowartość pensji, czy też kupujemy dwie potrawy w średniej cenie.
Przyjazny interfejs zaskakuje na każdym kroku składania zamówienia. Przejrzysta lista punktów do przywiezienia mojej szamki, bez dwóch zdań mnie urzekła. Wyraźne określenie czasu dostawy to zdecydowanie strzał w dziesiątkę.
Duży plus dla twórców aplikacji za powiadomienia klienta, gdy dostawca odbiera nasze jedzenie z lokalu. Dzięki nawigacji aplikacja sprawnie określa czas dostawy, co pozwala nam sprawnie zorganizować sobie przestrzeń przed przyjazdem kierowcy z jedzeniem.
Jak widać po zdjęciach nasza dostawa była przed czasem, dzięki aplikacji mogliśmy śledzić trasę naszego jedzenia, mało tego istnieje możliwość kontaktu telefonicznego i poinformowania dostawcy że niestety pojechał nieco za daleko... Tak jak w przypadku każdego zamówienia gastro kierowca wnosi jedzenie do mieszkania, wiec nie musimy się fatygować do auta kierowcy. Nasze jedzenie bezpiecznie jedzie do nas z lokalu w specjalnej torbie termicznej z logotypem aplikacji. Całość odbywa się bezgotówkowo, płatność tak jak w przypadku Ubera nie wymaga od nas zasobu monet
w portfelu.
Zdecydowanym plusem aplikacji jest możliwość namierzenia naszej dostawy i oszacowania ile realnie będziemy musieli czekać na dostawę. Aplikacji nie da się oszukać, jeżeli wasz dostawa się zgubi, wszystko zobaczycie na mapie - zresztą tak, jak w przypadku tradycyjnego Ubera. Plusem z innej beczki jest fakt wspierania małych graczy na rynku gastronomicznym, którzy mogą wykorzystać Ubera Eats, aby dotrzeć do nowy klientów oraz nieco ułatwić życie stałym klientom.
Jeżeli chcecie skorzystać z Uber EATS, zachęcam do skorzystania ze zniżki - 15 zł.
KOD PROMOCYJNY UBER EATS: eats-djkmrcguue
Smacznego!
A.

Komentarze
Prześlij komentarz